Te Paki Sand Dunes, czyli jeszcze więcej piasku na północy.

Nasza droga do Caipe Rainga była bogata nie tylko we wrażenia ekstremalne, jak zakopanie się w piasku na najdłuższej plaży w Nowej Zelandii, ale również w absolutnie niesamowite przeżycia na… kolejnych wielkich piaskach. Po pokonaniu 90 Mile Beach, zakupie awokado w przydrożnym straganie (Często przy drogach miejscowi farmerzy wystawiają swoje owoce czy warzywa z informacją co i ile kosztuje. Wystarczy wrzucić odpowiednią kwotę do puszki i cieszyć się pysznymi awokado, pomarańczami czy kumarami. Działa to na zasadzie zaufania, tak jak np. opłaty za campingi.)

W końcu, po pokonaniu bardzo krętych dróg, zobaczyliśmy je. Te Paki Sand Dunes, zwane Giants Sand Dunes. Nazwa nie kłamie. Naprawdę były OLBRZYMIE. (czy znaleźliście na zdjęciu poniżej Mateusza?)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Jadąc tam, wiedzieliśmy jedną rzecz, o której nie ma pojęcia 90% przyjeżdżających tam turystów. Większość z nich wypożycza deski do zjeżdżania z wydm u bardzo miłego pana i spędza czas, idąc w górę i zjeżdżając w dół.

Bardzo miły Pan.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

My jednak zostawiliśmy wszystkich amatorów sandboardingu z lewej, a sami udaliśmy się przed siebie. W poszukiwaniu ukrytego wśród wydm jeziora.

Oczywiście nie jesteśmy tacy mądrzy sami z siebie, pomógł nam niezastąpiony NZ Frenzy. Wskazówki były jednak dość znikome, ot przejść jedną wydmę, wdrapać się na kolejną, nie zwątpić i wspiąć się na jeszcze jedną, tę najwyższą.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Słońce prażyło, wiatr wiał, było stromo. Ale wiedzieliśmy, że będzie warto. Ok, przyznamy się, był moment, w którym pomyśleliśmy, że może to jezioro jednak nie istnieje, ale z drugiej strony autor przewodnika nie mógł być aż tak okrutny.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Szliśmy więc dalej, z nadzieją, że za kolejną wydmą ujrzymy nasz wyczekiwany cel… Nie zawiedliśmy się. Po dość wyczerpującym spacerze znaleźliśmy sekretne jezioro. Oczywiście pierwsza rzecz, to porównanie, widoku na żywo z widokiem w przewodniku. Tak, zgada się. Jesteśmy.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Teraz tylko upragniona kąpiel, czas na odpoczynek i bycie razem.

Jednak przed nami wciąż droga do Caipe Reinga, więc czas się zbierać i znowu jedna wydma, druga wydma..

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Czasem naprawdę było grząsko..

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wracając zboczyliśmy ciut z drogi, żeby zobaczyć jak to jest z tym sandboardingiem. Wygląda na to, że to całkiem niezła sprawa 🙂

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

Sami desek nie mieliśmy, ale od czego człowiek ma własną… pupę 🙂

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Te Paki Sand Dunes na długo zostaną w naszych głowach, jako jedno z najfajniejszych przeżyć w Nowej Zelandii. Umieszczamy je w naszej (wciąż bardzo ruchomej) Top 10 🙂

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s