Tauranga i Mt. Maunganui, miejsce, w którym chcielibyśmy zostać na dłużej.

Po czasie spędzonym na półwyspie Coromondel, żwawo ruszamy do Auckland, by zdobyć tak długo wyczekiwaną certyfikacje dla naszej Estimy. Zatrzymujemy się u Dominiki i Sławka, znajomych, których poznaliśmy wirtualnie, podczas walki o wizy. Najwyższy czas poznać się w tzw. realu  🙂

Bardzo Wam dziękujemy za Waszą gościnność!

Wszystko poszło zgodnie z planem, spędziliśmy uroczy czas z gospodarzami i zdobyliśmy certyfikację. No dobra, tak było, ale nie do końca…

  • przez większość czasu tak padało, że nie dało się wyjść z mieszkania, wiec nici z planowanego wypadu po mieście (zdjęć brak)
  • nasza Estima zaliczyła zbyt bliskie spotkanie ze słupem, czego konsekwencją była rozwalona lampa. Rada dla wszystkich:  jak masz w aucie z każdej strony firanki i nic nie widać, to znaczy, że trzeba je odsłonić, zanim zacznie się cofać.IMG_20180105_094740
  • kasyno z Dominiką i Sławkiem – uwielbiamy ten rodzaj rozrywki, zawsze wywołuje u nas dreszczyk emocji i nadzieję na fortunę, tylko, że jak tu się przegrywa to w dolarach… 😉  IMG_20180106_224823

Nie ma co marudzić, było super, następny cel to góra Mt. Maunganui.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAŻeby się tam dostać, trzeba przejechać przez  miasto Tauranga, które robi na nas mega wrażenie, czuć tu same $$. Na każdym kroku wypasione apartamenty, duże auta, świetna infrastruktura, lotnisko i największy port morski w Nowej Zelandii.

OLYMPUS DIGITAL CAMERATrzeba przyznać pogoda nam się udała, zachęciło to nas do rundki dookoła góry a potem wyjścia na szczyt.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wspinaczka na szczyt to nie były przelewki, gorąc i palące słońce dawały się we znaki, ale naprawdę było warto, przepiękny widok na miasto.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

Mateusz zachwycał się wielkimi kontenerowcami, które co parę minut wypływały z portu. Z racji tego, że na noc zatrzymaliśmy się właśnie przy porcie, mieliśmy okazję podglądnąć jak to wygląda z bliska. A na myśl przychodzi nam układanka z wielkich klocków lego, lub taki Tetris w wersji max.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

Na szczycie trafiliśmy na piękne miejsce z widokiem na niedalekie wyspy.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

A chwilę potem na grupę poszukiwaczy ekstremalnych wrażeń. I nam serce mocniej zabiło, gdy ten chłopak dosłownie skoczył w przepaść.

Po zejściu, chwilkę leżeliśmy na pobliskiej, przepięknej plaży, która tak nam się spodobała (tak samo jak całe miasto), że postanowiliśmy tam zostać przez kolejny dzień.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

Tak więc cały następny dzień spędziliśmy na leniuchowaniu i czytaniu książek na plaży, żeby wkrótce przenieść się w zupełnie inne klimaty, do miasta, które bulgocze, dymi, chlupie i wybucha gorącą parą…

 

P1081465.JPG

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s